Bruegel: Brexit może kosztować City 30 tys. stanowisk  Ze świata

Temat: Wielka Brytania

  • Nowa opłata dla kierowców. "Najostrzejsze" przepisy dzięki świecie
  • Funt spadł poniżej pięciu złotych. Kolejne "nie" dla brexitu uderzyło po brytyjską walutę
  • Nowy przymus dla Polaków na Wyspach. Wszystko, co musisz wiedzieć
  • Żyją tysiące kilometrów od czasu Londynu, obawiają się brexitu. "Chodzi o całe używane przez nas życie"
  • Brexit opóźniony nawet o dwa lata. Brytyjskie media o scenariuszach

Wielka Brytania może przegrać przez wyjście z UE 30 tys. miejsc pracy w sektorze finansowym - wyliczyli analitycy brukselskiego think tanku Bruegel. Zyskać mogą na tym centra kapitałowe na kontynencie, a wśród potencjalnych wygranych wymienia się też Warszawę.

- Warszawa konkuruje z innymi. Czy uda się jej zyskać? Nie wiadomo. Nie wszyscy będą zwycięzcami. To zostanie zależało od krajowych decyzji politycznych - powiedział przy środę PAP ekspert wpływowego ośrodka analitycznego Bruegel Nicolas Veron.

Jak dostrzegł, jeśli Polska nie będzie atrakcyjna dla inwestorów, z uwagi na niepewność polityczną, nieodpowiednie wybory podatkowe, to polska metropolia jako centrum finansowe przypuszczalnie nie zyska na Brexicie. Z kolei jeśli wybory polityczne będą sprzyjały długoterminowym inwestycjom, Warszawa może zyskać niezwykle dużo.

Wpływ Brexitu

Brexit jak wyjście do pubu na piwo. "Musisz zapłacić za kolejkę, jaką zamówiłeś"

Teraz to Londyn jest finansowym centrum Europy, gdzie z usług bankowych i inwestycyjnych korzystają przedsiębiorstwa ze wszystkich państw unijnych i spoza UE. O ile - tak jak przedstawiają władze w Londynie a mianowicie Zjednoczone Królestwo opuści jednolity rynek na wiosnę 2019 r., tamtejsze firmy stracą "paszporty" do świadczenia usług finansowych dla klientów spośród kontynentu.

"Brexit stanie się zatem prowadził do częściowej migracji usług finansowych z Londynu do > > 27 < <, aby tamtejsze firmy mogły kontynuować obsługę swoich klientów w 27 państwach pozostających w UE" - przewidują eksperci Bruegela w opublikowanej w środę analizie na ten temat.

Veron, który jest współautorem raportu, podkreśla, że przynależność kraju do strefy euro nie musi być decydująca, jeśli chodzi o przyciąganie firm działających do tej pory w City.

- System finansowy jest bardzo zdywersyfikowany. Jest bardzo dużo różnych segmentów rynku. Dla niektórych z nich to, że kraj jest w strefie euro, stanowi różnicę, ale dla innych nie, bo to, co naprawdę się liczy, to jednolity rynek - zaznaczył analityk.

Z wyliczeń jego oraz jego kolegów wynika, że centrum finansowe w brytyjskiej stolicy w wyniku Brexitu może stracić 10 tys. miejsc pracy w sektorze bankowym oraz dodatkowe 20 tys. w księgowości, usługach prawnych i doradczych. Wszystko przez to, że klienci biznesowi po opuszczeniu UE przez Wielką Brytanię mogą według Bruegela przenieść na kontynent swoje interesy o wartości 1,8 biliona euro.

Kto zyska

"Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej tworzy możliwości dla pozostałej > > 27 < <, aby przyspieszyć budowę swoich rynków finansowych i zwiększyć ich odporność na kryzysy" - czytamy w analizie.

W opracowaniu wskazano, że najwięcej na Brexicie mogą zyskać centra finansowe we Frankfurcie, Paryżu, Dublinie i Amsterdamie. Wśród tych, które mogą potencjalnie odgrywać kluczową rolę w nowym systemie, wymieniono Brukselę, Kopenhagę, Luksemburg, Madryt, Mediolan, Sztokholm, Wiedeń oraz Warszawę.

Brytyjski parlament zagłosuje ws. Brexitu. Szkocja przyjęła symboliczną decyzję

- Jeśli spojrzeć na to bardzo ogólnie, Brexit jest negatywnym wydarzeniem zarówno dla UE jako całości, ale także dla nowej "27". Z powodu Brexitu będzie też cierpieć Wielka Brytania. Jednak jeśli spojrzymy tylko na sektor finansowy, będą elementy transferu ze Zjednoczonego Królestwa do UE-27. Dublin jest takim centrum finansowym, który najpewniej zyska na znaczeniu, nawet jeśli irlandzka gospodarka jako taka straci w związku z Brexitem - podkreślił w rozmowie z PAP Veron.

Kłopoty dla gospodarki

Jednak Brexit to nie tylko nadzieje na przeniesienie się z londyńskiego City części firm na kontynent, ale też możliwość importu wraz z nimi zagrożeń dla stabilności sektora finansowego. Dlatego eksperci Bruegla wskazują, że unijna "27" już bez Wielkiej Brytanii musi szybko podnieść zdolność do zapewnienia integralności rynku. "Co więcej, nawet częściowa utrata dostępu do londyńskiego centrum finansowego może oznaczać spadek wydajności gospodarki > > 27 < <" - czytamy po raporcie.

Chodzi o zminimalizowanie fragmentacji finansowej przy UE po wyjściu z niej Wielkiej Brytanii. W przeciwnym razie przedsiębiorstwa unijne będą ponosiły dodatkowe koszty zyskiwania pieniądza. "Podczas gdy nieunikniona jest pewna dezintegracja z Wielką Brytanią, UE musi iść szybko w kierunku całkiem zintegrowanego jednolitego sektorze dla usług finansowych, wraz ze zharmonizowanymi zasadami, regulacjami jak i również spójnym nadzorem" - argumentuje Bruegel.