Dodatkowy urlop dla ofiar przemocy w Nowej Zelandii  Ze świata

Temat: Gospodarka

  • Nawet milion pracowników może wyjechać z Lokalny. Czarny scenariusz
  • Czarny scenariusz dla gospodarki. "Ukraińcy najzwyczajniej w świecie wybiorą Niemcy"
  • Raport: Polacy wolą pracę w cudzoziemskich firmach
  • Ponad 12 tyś dni niewykorzystanego urlopu. Samorządowcy wolą pieniądze
  • Projekt budżetu na 2019 rok w celu komisji sejmowych

Nowozelandzki parlament przyjął ustawę zapewniającą ofiarom przemocy w rodzinie 10-dniowy płatny urlop, by mogły one opuścić swoich oprawców i znaleźć nowy dom, w którym pozostaną bezpieczne. Nowe przepisy posiadają zacząć obowiązywać od kwietnia przyszłego roku.

Nowa Zelandia jest drugim państwem na świecie, który uchwalił uprawnienie do dodatkowego urlopu gwoli ofiar przemocy w bliskim. Pierwszym są Filipiny, gdzie podobne przepisy obowiązują od czasu 2004 roku.

Wprowadzili czterodniowy tydzień pracy. Zaskakujące wyniki eksperymentu

Poważny problem

W Świeżej Zelandii ofiary przemocy przy rodzinie będą mogły korzystać z dodatkowych 10 dzionki płatnego urlopu. Ten czas mają przeznaczyć na spuszczenie swoich partnerów-oprawców i znalezienie nowego domu, w jakim będą bezpieczne.

Nowe prawo jest odpowiedzią na problem, z którym boryka się Nowa Zelandia. Jak na przykład podaje "The Guardian" państwo ten ma jeden spośród najwyższych wskaźników przemocy po rodzinie wśród państw rozwiniętych. Według statystyk policja uzyskuje zgłoszenia dotyczące przemocy przy rodzinie średnio co cztery minuty.

Według Jan Logie, polityczki która poprzez lata opowiadała się za reformą, przyjęcie ustawy jest pierwszym krokiem w batalii z "przerażającymi wskaźnikami przemocy domowej" w Nowej Zelandii.

- Nie jesteśmy wstanie pozostawiać tego problemu policji. Wszyscy mamy rolę przy pomaganiu ofiarom. Trzeba stwierdzić jasno: wszyscy mamy przy tym udział i to nie jest w porządku. Dlatego potrzebujemy zmiany kulturowej, która zakłada, że ludność będzie reagować - oznajmiła Logie.

Od kwietnia

Nowe przepisy wejdą po życie w kwietniu spodziewanego roku. Z dodatkowego 10-dniowego urlopu będzie mogła korzystać każda osoba doświadczająca przemocy w rodzinie. Urlop ten nie będzie odejmowany od standardowego urlopu, czy zaliczany jako zwolnienie lekarskie.

Ofiary przemocy domowej nie będą musiały również udowadniać, że dzieje im się krzywda. Zyskają również upoważnienie do zmiany warunków roboty na bardziej elastyczne (np. praca zdalna z domu), aby zwiększyć swoje ochrona życia i zdrowia. Z tego względu pozostaną mogły również domagać się usunięcia kontaktów (np. adresu zamieszkamia e-mail, numeru telefonu) wraz ze strony internetowej firmy.

Co drugi Kowalski nie wykorzystał całego urlopu. "Wystarczają im długie weekendy"

- Oprawcy nie dzielą życia na pracę i czas wolny. Praktyka demonstruje, że wielu z wymienionych nęka ofiary również w miejscach pracy, niektórzy grożą przez aparat telefoniczny, czy wysyłają takie e-maile - uzasadnia te zmiany Logie.

Dobra zmiana

Zdaniem dr Ang Jury, dyrektorki schroniska dla kobiet zmiany są krokiem we właściwym kierunku. - Sytuacja ekonomiczna kobiet ma kluczowe znaczenie w przypadku podejmowanych przez odrzucić decyzji. Jeśli będą przy stanie utrzymać pracę, modyfikując swoje życie, to wydaje się być to dobra wiadomość - powiedziała Jury.

Zmiany w prawie popiera także Holly Carrington, rzeczniczka organizacji pomagającej ofiarom pomocy rodzinnej Shine. - Pracodawcy powinni popierać te zmiany też z perspektywy własnych biznesów. Pomagając ofiarom przemocy zachowają pracowników i poprawią katalogów wydajność - wyjaśniła Carrington.