Balcerowicz o rządach PiS

Temat: Gospodarka wg PiS

  • 300 plus w nowej odsłonie. "Większa pewność co do jego ciągłego funkcjonowania"
  • Rząd wycofał się z kontrowersyjnego pomysłu. Będzie inna propozycja
  • Cztery śmigłowce za więcej niż 1, 6 miliarda. "Wzmocnią znacząco nasze siły zbrojne"
  • Podatki, opłaty, akcyza. Rząd ma plan na poboczne miliardy
  • Zmiany w PIT, ale z warunkami

Obniżenie poziomu państwa upoważnienia wpływa na gospodarkę a mianowicie ocenił w poniedziałek przewodniczący Fundacji FOR prof. Leszek Balcerowicz, podsumowując trzy miesiące rządów PiS. Zdaniem specjalistów FOR realizacja obietnic PiS przybliża nas do kryzysu.

Były minister zasobów i prezes NBP zaznaczył, że odnośnie do gospodarkę, wówczas mamy ciągle w sporej mierze do czynienia wraz z zapowiedziami PiS, choć rynki finansowe już je dostrzegły, an agencje ratingowe alarmują przed skutkami polityki rządu. W istocie zaciąganie długu poprzez Polskę kosztuje więcej.

500 plus to przed chwilą początek. Szydło: wkrótce dodamy kolejne elementy

Koszty obietnic

Według Balcerowicza należy się zastanowić nad kosztem wykonania obietnic PiS. Jego zdaniem dalsze podwyższanie długu jak i również deficytu byłoby igraniem wraz z ogniem, a duże podwyższenie podatków nie było przy scenariuszu partii rządzącej. Założyciel FOR ocenił, że plan przedstawiony przez wicepremiera, ministra gospodarki Mateusza Morawieckiego to zbiór patriotycznych sloganów, którymi nie rozwiąże się problemów.

Zwrócił ponadto atencję, że stan gospodarki, faktycznie ważny dla osób, nie pozostaje w zależności tylko od wąsko pojmowanej polityki gospodarczej, np. budżetowej, pieniężnej, czy przepisów, jednak także od poziomu praworządności i obrazu Polski w świecie. Według Balcerowicza nastąpiło tu bardzo gwałtowne pogorszenie. B. wicepremier podkreślił, iż przeciwieństwem państwa prawa wydaje się być państwo policyjne, gdy politycy stoją ponad prawem, zaś służby państwowe stają się programem jednej partii, aby zwalczać politycznych oponentów. - To jest ostrzeżenie. Ja odrzucić mówię o faktach, ja mówię o kierunku a mianowicie zastrzegł szef FOR.

Rafalska: przyjęliśmy program pięćset plus, pora na wykończenie rynku pracy

Mówił też o zakłamaniu informacji telewizyjnej publicznych. - To, jakie możliwości obserwujemy w mediach publicznych to powrót do PRL-u z dodaniem putinizmu a mianowicie ocenił. Jego zdaniem nieoczekiwanie pogorszył się też portret Polski w świecie, natomiast nasz kraj jest postrzegany, jako obarczony większym niebezpieczeństwem. Według Balcerowicza ryzyko wówczas ogranicza możliwości prowadzenia za pośrednictwem Polskę polityki zagranicznej, przekłada się też na wyższe koszty obsługi zadłużenia.

Bilans otwarcia

Główny ekonomista FOR Aleksander Łaszek przedstawił bilans otwarcia rządów PiS. Do mocnych stron naszej gospodarki zaliczył jej zrównoważony wzrost w ostatnich czasach i stabilny system bankowy. - Natomiast po witrynie problemów mamy zły forma finansów publicznych oraz czynnik niezależny od nas, to znaczy rosnące niepokoje w gospodarce krajowej światowej - powiedział.

Według niego trzymiesięczne funkcjonowania rządu PiS pogłębiły obecne problemy; pogorszył się stan finansów publicznych, uderzono również w stabilny system bankowy. - Jeżeli propozycje PiS zostaną wdrożone w pełni, to w 2017 r. pozostaniemy mieć największy deficyt strukturalny pośród wszystkich państw UE - ostrzegł.

Zdaniem Łaszka dokonania PiS nie zaakceptować są jeszcze widoczne w twardych danych makroekonomicznych, które reagują z opóźnieniem. Są za to widoczne przy reakcjach inwestorów, którzy posiadają coraz większe obawy. Łaszek zwrócił uwagę, że rząd PiS osłabił regułę wydatkową, a jednocześnie przedstawił generującą duże koszty propozycję programu Rodzin pięć stów plus oraz wprowadził podatek bankowy. Na realizację wyczekuje natomiast obniżenie wieku emerytalnego, zamrożenie handlu ziemią a także podwyższenie kwoty wolnej od podatku i przewalutowanie kredytów mieszkaniowych walutowych.

- Każde te działania negatywnie oddziałują na inwestycje, produktywność, oferta pracy, a także stabilność finansów i sektora bankowego - powiedział główny ekonomista FOR.

Ryzyko wzrasta

Były członek RPP dr Andrzej Rzońca obliczył, hdy aby relacja długu do PKB ustabilizowała się na poziomie 43 proc. PKB, potrzebne jest dostosowanie fiskalne co najmniej w wielkości 1, 4 proc. PKB, co odpowiada 26 mld zł. Wtedy rząd może prowadzić neutralną politykę fiskalną, bez obaw, że w czasie słabej koniunktury będzie zobligowany ograniczać deficyt. - Zamiast podnosić wydatki publiczne my powinniśmy je znacząco limitować - powiedział Rzońca.

Jego zdaniem ryzyko w światowej gospodarce wzrasta, zaś punktów zapalnych jest dużo. - Wiele zagrożeń jest ze sobą powiązanych. Jeśli zmaterializuje się jedno, istnieje poważne ryzyko, że zmaterializują się wszystkie. Wtedy rozwój na świecie gwałtownie wyhamuje i to, co obecnie wydaje się być maskowane przez dobrą koniunkturę, w naszym kraju zostanie ujawnione a mianowicie ostrzegł.

Rzońca podkreślił, że odporność gospodarki w zewnętrzne wstrząsy zależy od czasu trzech rzeczy: stanu zasobów publicznych, zdrowia sektora bankowego i postrzegania przez akcjonariuszy zagranicznych. - My po dramatycznym tempie pogarszamy obraz Polski na świecie, równolegle osłabiamy stabilność sektora bankowego (... ). Do owego dochodzi wyjściowy zły postać finansów publicznych - mówił. Jego zdaniem Polska stanie przed widmem kryzysu, zaś proponowane przez PiS zmiany ten stan mogą jeszcze pogłębić.