Brexit: negocjacje UE i Uk ws. opuszczenia «28»

Bruksela i Londyn walczą na przecieki ws. Brexitu. KE szykuje twardy mandat

KE przygotowuje propozycje twardego mandatu do negocjacji Brexitu przewidujące, że Londyn zostanie podlegał unijnemu trybunałowi jak i również płacił do kasy UE po opuszczeniu "28". W tej chwili obie strony, nie ukazując oficjalnie kart, wymieniają "ciosy" przez przecieki.

Komisja zapowiedziała oficjalnie, że trzeciego maja przedstawi propozycje dyspozycji, jakimi podczas rozmów z Brytyjczykami będzie się posługiwał główny negocjator Brexitu Michel Barnier wraz z grupą. Propozycja mandatu do negocjacji będzie się opierała w kierunkowych wytycznych, jakie 29 kwietnia na szczycie po Brukseli przyjmą szefowie państw i rządów krajów UE.

Brexit - faktury dla Wielkiej Brytanii

Przygotowany poprzez Komisję projekt dokumentu, zawiera "kluczowe elementy" dyspozycji w pierwszą fazę negocjacji. Sugestia wyciekła do mediów po Brukseli krótko po tym, jak brytyjski tabloid "Daily Mail", powołując się w źródła w Partii Konserwatywnej premier Theresy May, podał, że w jej manifeście wyborczym szefowa brytyjskiego rządu obieca, że zakończy swobodny przepływ osób z UE.

Sprawa ta będzie jedną wielu kości niezgody między Brukselą i Londynem w negocjacjach, zaczynając od momentu tego, w jakim momencie imigranci osiedlający się na Wyspach będą gorzej traktowani. "27" chce, by datą graniczną był dzień wyjścia Zjednoczonego Królestwa z UE; Downing Street proponuje, aby przywilejami, jakimi cieszą się obywatele unijni, nie byli objęci po Brexicie już ci, który przyjechali w Wyspy po oficjalnej notyfikacji chęci opuszczenia UE, innymi słowy po 29 marca owego roku.

Dokument Komisji Europejskiej w ślad zbyt projektem wytycznych politycznych gotowych przez szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska zwraca obserwację na prawa obywateli UE w Wielkiej Brytanii i Brytyjczyków na kontynencie, aczkolwiek idzie dalej niż to, nad czym pracują przedstawiciele 27 państw UE. Komisja wskazuje bowiem, że członkowie rodzin osób, które osiedliły się w Wielkiej Brytanii przed jej wyjściem wraz z UE, mają mieć pełne prawo dołączyć do nich już po wyjściu Zjednoczonego Królestwa ze Wspólnoty.

Drugim kluczowym elementem, który zawarto w dokumencie roboczym KE, jest rozwiązanie kwestii zobowiązań finansowych. Bruksela proponuje "jednolite rozliczenie finansowe" dotyczące budżetu UE oraz wszystkich instytucji unijnych, takich jak Europejski Bank Centralny, Europejski Bank Inwestycyjny, oraz uczestnictwo Wielkiej Brytanii po konkretnych funduszach (Europejski Kasa Rozwojowy, czy fundusz dzięki rzecz Turcji związany wraz z powstrzymaniem napływu migrantów poprzez ten kraj do UE).

- Jednolite rozliczenie finansowe powinno być oparte na zasadzie, że Zjednoczone Królestwo musi zapewniać swoją część finansowania we każdego powziętych zobowiązaniach, gdy było członkiem UE - odczytujemy w projekcie dokumentu. Wskazano w nim także, hdy konieczne jest ustalenie planu rocznych płatności, co posiada odzwierciedlać fakt, że Duża Brytania będzie musiała wynagradzać do unijnej kasy jeszcze po wyjściu z UE. Rozliczenia budżetu UE na lata 2014-2020, to znaczy w praktyce konieczność opłacania faktur przez państwa członkowskie, sięgać będzie jednak przez dłuższy czas niż do 2020 r.

Komisja nie udostępnia sumy, ale w Brukseli od dłuższego czasu krąży nieoficjalna kwota 60 mld euro, którą miałby zapłacić Londyn, by wywiązać się ze swoich deklaracji wobec UE. Brytyjscy politycy odrzucają jednak te kalkulacje.

Wyroki Trybunału Sprawiedliwości a Brexit

Kolejnym obszarem poruszonym w dokumencie KE, wydaje się być sprawa stosowania prawa UE już po Brexicie. May - według przecieków w "Daily Mail" - posiada w swoim przedwyborczym manifeście zapowiedzieć wycofanie się Wielkiej Brytanii spod jurysdykcji Trybunału Sprawiedliwości UE.

Bruksela zdaje się mówić na to: "nie tak szybko" i proponuje, by w okresie przejściowym, już po wyjściu Uk, wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE były respektowane przez tenże kraj. Chodzi m. in. o przypadki toczących się spraw, które były wniesione przed Brexitem. To samo ma dotyczyć także wszczynanych przez KE kwestii o naruszenie prawa UE, których finał również ma możliwość się znaleźć w Trybunale w Luksemburgu.

Porozumienie o wyjściu ma również - według KE - zawierać zapisy zapewniające rozstrzyganie sporów, które mogłyby dotyczyć dalszego stosowania prawa UE, praw obywateli, czy używania i interpretacji postanowień dokumenty urzędowe brexitowej, takich jak np. rozliczenie finansowe. - W tych spawach utrzymana powinna być jurysdykcja Trybunału Sprawiedliwości - czytamy w dokumencie roboczym Komisji.

Szef KE Jean Claude Juncker jedzie w najbliższą środę ze swoimi doradcami oraz głównym negocjatorem KE ds. Brexitu Michelem Barnierem do odwiedzenia Londynu na rozmowy wraz z brytyjską premier. Podczas spotykania omawiany ma być tok negocjacji dotyczących warunków rozwiązania Zjednoczonego Królestwa z UE. Same rokowania, przynajmniej te polityczne, mają się zapoczątkować już po zaplanowanych w 8 czerwca przedterminowych typach parlamentarnych w Wielkiej Brytanii.

Tagi: Brexit Wielka Brytania Unia Europejska Claude Juncker Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obligatoryjne na Facebooku znajdują się którego adres to https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem zdanie o likwidacji OFE. Na wciąż gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się wraz z złożeniem PIT, może ustrzec się kary. Wystarczy czynny żal

REKLAMY Skraj bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia nazwę po aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker usiłuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Twórca Altus TFI usłyszał świeże zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Idea Agencji bankowej i kilkunastu pracowników. Idzie o aferę GetBack

Notowanie