Fiat: Plany inwestycji już nieaktualne  Informacje

Temat: Unia europejska walczy z kryzysem euro

  • Eurogrupa naciska na Ateny
  • Portugalczyk nowym szefem eurogrupy
  • Polska sporo dalej za Niemcami. Wysokie różnice w sile europejskich gospodarek
  • EBC i KE: Polska nie jest gotowa do przyjęcia wspólnej waluty
  • Grecja znów straszy. "Nie będziemy w stanie dokonać kolejnej płatności"

Fiat rezygnuje z planów wielkich inwestycji we Włoszech - poinformowały władze koncernu. Procesem jest zapaść na branży finansowym. Plan znany pod spodem nazwą Fabbrica Italia przewidywał wyasygnowanie w najbliższych czasach 20 mld euro.

W wydanym komunikacie podkreślono, że od 2010 roku kalendarzowego, gdy został ogłoszony wzór wielkich inwestycji we włoskie fabryki firmy, wszystko zmieniło się z powodu gruntownego kryzysu na rynku samochodowym w Europie. Jak poinformowano, we Włoszech sprzedaż aut spadła do poziomu z czasów 70.

Szef Fiata: światło przy tunelu to nadjeżdżający sympatia

Wielka zmiana

Fiat ocenił, że w obecnej sprawy realizacja planów, zaprezentowanych więcej niż jeden i pół roku wstecz, nie jest możliwa jak i również są one już "nieaktualne". Według kierownictwa firmy zamiary inwestycyjne wymagają teraz stałej rewizji, "maksymalnej ostrożności" i dostosowania do tego, jak dzieje się na rynku.

Plan zakładał pomiędzy innymi podwojenie liczby samochodów produkowanych we włoskich zakładach koncernu z 800 milionów do 1, 6 miliona, przede wszystkim dzięki ich modernizacji.

W nocie dyrekcja z Turynu wyjaśniła, że błędem było interpretowanie tych planów jako "absolutnego zaangażowania". Była to tymczasem "całkowicie autonomiczna inicjatywa". Oryginalne plany mają zostać ogłoszone pod koniec października.

Polacy kupią coraz więcej nowych aut

Odpowiedzialna decyzja

W komunikacie znalazło się także przypomnienie, że Fiat, który połączył się z Chryslerem, jest dziś "międzynarodowym koncernem".

"Tak jak każda firma w każdej części świata dzierży więc prawo i mus podejmować decyzje produkcyjne przy sposób racjonalny i całkiem autonomiczny, myśląc w głównym rzędzie o rozwoju jak i również zwiększeniu konkurencyjności" - głosi komunikat.

Kończy na niego zaś deklaracja: "Fiat postanowił korzystać z tej wolności w sposób odpowiedzialny jak i również będzie tak czynił nadal, by nie narażać swej przyszłości na niebezpieczeństwo, odrzucić zapominając przy tym o znaczeniu Włoch i Europy".

Po 30 latach Łada odjeżdża do historii

Mimo tych zapewnień włoskie związki zawodowe przyjęły oświadczenie z ogromnym zaniepokojeniem o przyszłość krajowych fabryk aut. Przywódcy związkowi po pierwszych reakcjach mówili na temat "dzwonku alarmowym". Pojawiły się też apele o to, by sprawą zajął się rząd premiera Mario Montiego.

Słowa krytyki u dołu adresem koncernu skierowali politycy skrajnej włoskiej lewicy. Prowadzący ugrupowania Włochy Wartości Antonio Di Pietro zarzucił natomiast dyrekcji firmy działania sprzeczne z interesami kraju.

Choć włoskie media zauważają, że komunikat Fiata jest niemałym zaskoczeniem, to aczkolwiek już wcześniej koncern wystosował wiele sygnałów alarmowych po związku z sytuacją dzięki rynku motoryzacyjnym we Włoszech. Przypomina się, że na początku września dyrektor uniwersalny firmy Sergio Marchionne wraz z wielkim pesymizmem wypowiedział się na temat szans w szybkie podniesienie się branży motoryzacyjnej z poważnego kryzysu.