Jak obligacje wpływają na stopy procentowe kredytów hipotecznych

Category: Stopy Procentowe
17.02.2021

Te dwie rzeczy są ze sobą ściśle powiązane

  • Dzielić
  • KołekE-mailObligacje wpływają na oprocentowanie kredytów hipotecznych, ponieważ konkurują o tego samego rodzaju inwestorów. Obydwa są atrakcyjne dla kupujących, którzy chcą stałego i stabilnego zwrotu w zamian za niskie ryzyko.

    Są trzy powody, dla których obligacje są niskiego ryzyka. Po pierwsze, są to pożyczki dla dużych organizacji, takich jak miasta, firmy i kraje. Są bardziej skłonni do spłacania pożyczek niż osoby fizyczne.

    Po drugie, agencje ratingowe badają każdą spółkę i obligację. Zgłaszają bezpieczeństwo tych produktów. To daje inwestorom dobry powód, by sądzić, że dana obligacja wiąże się z niskim ryzykiem.

    Po trzecie, obligacje można odsprzedawać na rynku publicznym. Są to papiery wartościowe, którymi można łatwo handlować, więc inwestor nie musi utrzymywać obligacji przez cały okres pożyczki.

    Jednak różne rodzaje obligacji wiążą się z różnymi poziomami ryzyka. Inwestorzy obligacji szukają przewidywalnych wyników, ale niektórzy są skłonni podjąć większe ryzyko, aby uzyskać lepszy zwrot. Inwestorzy stale porównują ryzyko obligacji z nagrodą oferowaną przez stopy procentowe. Najwyższy zwrot mają również obligacje o najwyższym ryzyku, takie jak obligacje śmieciowe i obligacje rynków wschodzących. Większość obligacji korporacyjnych obejmuje obligacje o średnim ryzyku i średniej stopie zwrotu. Najbezpieczniejsze obligacje obejmują większość obligacji komunalnych i bony skarbowe rządu USA.

    Wszystkie te obligacje konkurują z hipotekami dla inwestorów. Największy wpływ na oprocentowanie kredytów hipotecznych mają jednak obligacje skarbowe. Jeśli stopy skarbowe są zbyt niskie, inne obligacje wyglądają na lepsze inwestycje. Jeśli stopy skarbowe wzrosną, inne obligacje również muszą podnieść stopy, aby przyciągnąć inwestorów.

    Obligacje skarbowe napędzają oprocentowanie kredytów hipotecznych

    Ponieważ są to obligacje długoterminowe – zwykle 15 lub 30 lat – i zależą od indywidualnej spłaty, kredyty hipoteczne mają większe ryzyko niż większość obligacji. Amerykańskie obligacje skarbowe oferują podobną długość okresu – 10, 20 i 30 lat – ale są wyjątkowo bezpieczne dzięki wsparciu ze strony rządu. W rezultacie inwestorzy nie wymagają wysokich stóp procentowych.

    Banki utrzymują oprocentowanie kredytów hipotecznych tylko kilka punktów procentowych wyżej niż obligacje skarbowe. Tych kilka punktów wyższego zwrotu wystarczy, aby skłonić wielu inwestorów do uzyskania kredytów hipotecznych.

    Wraz ze wzrostem oprocentowania amerykańskich obligacji skarbowych oznacza to, że banki mogą podnieść oprocentowanie nowych kredytów hipotecznych. Kupujący domy będą musieli co miesiąc płacić więcej za tę samą pożyczkę. To daje im mniej do wydania na cenę domu. Zwykle, gdy stopy procentowe rosną, ceny mieszkań w końcu spadają.

    Treasurys mają wpływ tylko na kredyty hipoteczne o stałym oprocentowaniu

    Dochody skarbowe wpływają tylko na kredyty hipoteczne o stałym oprocentowaniu. Dziesięcioletnia nota dotyczy tradycyjnych pożyczek 15-letnich, podczas gdy 30-letnia obligacja dotyczy pożyczek 30-letnich. Kiedy rosną stopy skarbowe, rosną też oprocentowanie tych kredytów hipotecznych. Banki wiedzą, że mogą podnieść stawki, gdy zrobią to ich główni konkurenci.

    Rezerwa Federalna ma wpływ na krótkoterminowe i zmienne oprocentowanie kredytów hipotecznych. Fed wyznacza cel dla stopy funduszy federalnych – stawki, według której banki pobierają się wzajemnie za pożyczki jednodniowe potrzebne do utrzymania ich rezerw obowiązkowych. To z kolei wpływa na:

  • Londyńska stopa procentowa oferowana międzybankowo (LIBOR): banki naliczają od siebie wzajemne opłaty za pożyczki na okres jednego, trzech i sześciu miesięcy
  • Stawka podstawowa: stawki, które banki pobierają od swoich najlepszych klientówWszystko to wpływa na kredyty hipoteczne o zmiennym oprocentowaniu i inne kredyty o zmiennym oprocentowaniu, niezależnie od obligacji skarbowych i innych obligacji. Stawki te zwykle resetują się regularnie.

    Kiedy oprocentowanie kredytów hipotecznych wpłynęło na obligacje skarbowe

    Kryzys finansowy z 2008 r. Zmusił stopy skarbowe do najniższego poziomu od 200 lat. Był to jeden z nielicznych przypadków, kiedy oprocentowanie kredytów hipotecznych wpłynęło na oprocentowanie amerykańskiego Departamentu Skarbu, a nie odwrotnie. Kryzys rozpoczął się wraz ze wzrostem popytu inwestorów na papiery wartościowe zabezpieczone hipotecznie. Te papiery wartościowe są zabezpieczone hipotekami, które pożyczają banki. Zamiast trzymać je przez 15 do 30 lat, banki sprzedają kredyty hipoteczne Fannie Mae i Freddie Mac. Te dwie firmy należące do rządu łączą je razem i sprzedają na rynku wtórnym, gdzie fundusze hedgingowe i duże banki kupują je jako inwestycje.

    Gdy inwestorzy oszaleli na punkcie papierów wartościowych zabezpieczonych hipoteką, ostatecznie doprowadziło to do najgorszej recesji od czasu Wielkiego Kryzysu. Kryzys finansowy pokazał, że wiele papierów wartościowych zabezpieczonych hipotecznie było ryzykownych. Obejmowały one wysokie i nieujawnione poziomy kredytów hipotecznych subprime. Gdy ceny domów spadły w 2006 r., Wywołało to niewypłacalność. Ryzyko rozłożyło się na fundusze inwestycyjne, fundusze emerytalne i korporacje, które były właścicielami tych instrumentów pochodnych. To spowodowało kryzys finansowy i recesję.

    W tym spowolnieniu inwestorzy na całym świecie uciekli do ultra bezpiecznych skarbów. Ich żądanie pozwoliło następnie rządowi USA obniżyć oprocentowanie obligacji skarbowych.

    Rosnące wskaźniki odzysku

    W latach 2012 i 2013 ceny mieszkań odbijały się od 33% spadku spowodowanego Wielką Recesją. Na wielu obszarach ceny podwoiły się w ciągu zaledwie roku. Był to sygnał, którego poszukiwało wielu inwestorów na rynku nieruchomości. Wraz ze wzrostem cen ponownie uznali, że mieszkanie było dobrą inwestycją. Wielu z tych kupujących korzystało z gotówki, która siedziała na uboczu lub inwestowała w inne towary, takie jak złoto. Tych inwestorów nie obchodziło, czy stopy procentowe wzrosły, ponieważ nie potrzebowali kredytów hipotecznych.

    Inni nabywcy domów potrzebowali kredytów hipotecznych, ale wiedzieli, że wciąż jest dużo miejsca na dalszy wzrost cen mieszkań. Byli przekonani, że nieruchomości są nadal dobrą inwestycją, nawet jeśli stopy procentowe nieco wzrosły. Wraz ze wzrostem wartości odsprzedaży domów, wielu właścicieli domów, którzy byli do góry nogami ze swoimi hipotekami, mogło wreszcie sprzedać ten dom i kupić nowy.

    Wreszcie, wraz z ciągłą poprawą gospodarki, wiele osób po raz pierwszy od lat wróciło do pracy. Mieszkali z rodziną lub przyjaciółmi i wreszcie mogli sobie pozwolić na wyprowadzkę i zakup domu. Tak więc, mimo że wyższe oprocentowanie obligacji spowodowało wzrost oprocentowania kredytów hipotecznych, nie spowolniło to rynku mieszkaniowego.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy